Zrelaksowany.pl

Spokój ducha od ucha do ucha :)
Total Immersion

Total Immersion

Total Immersion (ang. całkowite zanurzenie) to metoda pływania. Opracował ją w latach 80 – tych ubiegłego wieku Terry Laughlin (1951 – 2017), amerykański trener pływania. Polega ona na swobodnym, bezwysiłkowym pływaniu bez walki z oporami wody.

Rybie pływanie – tak też nazywany bywa ten sposób ruchu – opiera się na trzech podstawowych regułach:
– utrzymanie równowagi ciała,
– bycie jak najdłuższym
– pływanie na boku.

Z kolei siła napędowa ruchu nie wynika z rąk ani nóg, a z rytmicznie obracających się na boki bioder. To wszystko powoduje, że ręce i nogi wykonują mniej ruchów, a pływak z większą prędkością prześlizguje się między cząsteczkami wody z mniejszym oporem. W efekcie zużywa znacznie mniej energii i może pływać naprawdę długo z większą przyjemnością. Różnica między pływaniem tradycyjnym, a Total Immersion jest jak pomiędzy żaglówką a barką.

Jeżeli pływanie dotąd było dla Ciebie trudne i uważasz, że zaliczanie je w poczet technik relaksacyjnych jest pomyłką – to zastosowanie tej metody może zmienić Twoje przekonanie. Ćwicząc odpowiednie ruchy, zyskasz z czasem ich większą płynność, zwiększysz świadomość własnego ciała i rozwiniesz wewnętrzne skupienie – tak jak w jodze czy tai chi. W efekcie bezwysiłkowe pływanie stanie się formą medytacji w ruchu. A przyjemność, lepsza kondycja i dobre samopoczucie będą miłymi efektami ubocznymi.

Jak w większości nowych metod pracy z ciałem najlepsze efekty dadzą zajęcia z kompetentnym trenerem – ich listę w Polsce można znaleźć na stronie internetowej metody. Można też spróbować samodzielnych ćwiczeń – opisanych krok po kroku w książce Kraul metodą Total Immersion, którą napisał autor metody.

Warto dodać, że pływanie jest najmniej kontuzjogennym sportem. Nie istnieją tu wstrząsy drażniące kości, co zdarza się przy aktywnościach na lądzie. Istniejące kontuzje stawów i pleców zdarzające się biegaczom czy rowerzystom mogą zostać złagodzone. Woda jest również łagodniejsza dla mięśni – masuje i stawia równomierny, stały opór (ponad 800 razy większy niż powietrze), co niweluje większość odczuwanego po treningu bólu mięśniowego, tak powszechnie spotykanego w sportach lądowych. Podczas pływania niemożliwe jest również przegrzanie. Woda odprowadza ciepło z ciała ponad 20 razy lepiej niż powietrze ze względu na swoją przewodność cieplną – chyba, że pływałoby się w zbyt ciepłej wodzie. Pływanie zapewnia wszystkim podobne możliwości. Jeżeli masz nadwagę, fizyczne upośledzenie czy jakąś kontuzję – co utrudnia aktywność na lądzie – najprawdopodobniej nadal możesz pływać. A wielu „lądowych” sportowców wykorzystuje pływanie jako sposób na odzyskanie sił i kondycji po doznanym urazie, odzyskując formę znacznie szybciej niż bez niego. Pływanie także zwiększa mobilność stawów bardziej niż jakiekolwiek inne ćwiczenie aerobowe bez ich obciążania i poza narciarstwem biegowym angażuje największą ilość mięśni i sprawia, że po wyjściu z wody czujesz się naprawdę wspaniale 😀

Piszę to wszystko z wielkim przeżyciem, gdyż po kilku latach niemalże codziennego pływania i doświadczania jego dobrodziejstw usłyszałem o Total Immersion. Od razu wiedziałem, że w to wchodzę! Jednak w marcu wszystkie baseny zostały zamknięte ze względu na pandemię, więc pozostało mi tylko przygotowywać się teoretycznie do wypróbowania nowej metody. Gdy tylko Aquapark został otwarty rozpocząłem naukę. Na początku było bardzo ciężko. Miałem trudności z wykonywaniem opisanych ćwiczeń, tym bardziej, że wykonywałem je samodzielnie – najbliższy trener metody pracuje ponad 100 km od mojego miejsca zamieszkania (choć już się umówiłem na szkolenie). Przepłynięcie dwóch basenów po nowemu powodowało zadyszkę – sam nie wiem czy z powodu braku kondycji po 3 miesięcznej przerwie, czy ze względu na wieloletni nawyk innych ruchów. Jednak nie poddawałem się i z dnia na dzień (tak, tak – trenowałem codziennie) szło mi coraz lepiej. Po 10 dniach pływam już z przyjemnością 😀 Oczywiście to dopiero początek praktyki i doskonalenia stylu, lecz już teraz odczuwam ogromną różnicę w stosunku do tego co było. Nie wiem jak to opisać – to coś jak odczucie piękna ruchu, połączenie w tańcu ducha i ciała…


Aktualizacja po lekcji z trenerem Total Immersion

Bardzo ważne jest, aby rozpoczynając naukę czynić to z właściwymi nauczycielami. Serdecznie polecam Mariusza Maciaszka, który prowadzi zajęcia we Wrocławiu. Jak na naukę z książki w ciągu kilkunastu dni jest nieźle – stwierdził obserwując co robię , jednak jeszcze sporo elementów wymagało dopracowania. Więc mam co robić 😉

Your email address will not be published. Required fields are marked with *.