Zrelaksowany.pl

Baza pomysłów na rozluźnienie ciała i umysłu
Rysunkowa Relaksacja

Rysunkowa Relaksacja

Będąc pod wrażeniem wpływu rysowania mój dobrostan psychiczny, zdecydowałem się pisać pracę dyplomową na studiach z technik relaksacyjnych na wrocławskiej AWF właśnie na temat związku rysowania z relaksacją. Od tego czasu minęły już 3 lata, pomyślałem, że warto do jej treści wrócić, gdyż jest ciągle aktualna. Niektórymi tematami już się dzieliłem tutaj i tutaj, teraz czas na więcej!

Mając kontakty z innymi, mniej lub więcej rysującymi osobami, postanowiłem zbadać, jak ten rodzaj działania wpływa na jakość ich życia. W tym celu stworzyłem ankietę, w której zadałem pytania o szczegóły ich zaangażowania w rysowanie oraz efekty jakie w ich samopoczuciu to przynosi.

Ankieta była anonimowa, zamieszczona w Internecie przy użyciu Formularzy Google. Wypełniło ją 148 osób w okresie od października 2017 r. do stycznia 2018 r. Respondenci odpowiadali na 14 pytań dotyczących szczegółów ich zaangażowania w rysowanie, jak i występujących podczas niego wrażeń. Wyniki ankiety opisane są poniżej:

Pierwsze pytanie (wielokrotnego wyboru) brzmiało: Co najczęściej rysujesz?, Wśród badanych były to obrazki (57%), na drugim miejscu, bazgrolę bez formy i treści (32%), następnie notatki wizualne (30%), koloruję (21%), mapy myśli (21%), mandale (11%) i zentangle (7%). Pojedyncze osoby rysują portrety, rysunki intuicyjne, martwą naturę, szkice, architekturę, kreski, kółka, serca, rośliny, zwierzęta, projekty domów, bryły architektoniczne, twarze, słowa. Ogromny wachlarz możliwości! Największym zdziwieniem dla mnie jest bazgrolenie bez formy i treści, może dlatego, że ja akurat tego nie robię J Myślę, że wyłączenie racjonalnego myślenia i puszczenie ręki wolno wnosi bardzo dużo w proces rozluźnienia ciała i umysłu.

W drugim pytaniu (wielokrotnego wyboru) zapytałem o cel rysowania. Przytłaczająca większość odpowiedzi była lubię to (75%). Uważam, że to jest najlepsza motywacja do każdego działania. Przyjemność z wykonywanych czynności jest najlepszą nagrodą! Aby się zrelaksować (42%) wskazuje na wysoką świadomość wartości uspokajającej rysowania. Kolejne odpowiedzi to: z nudów (25%), to moja praca (17%), takie mam postanowienie (11%).

Na następne pytanie – od jakiego czasu rysujesz? – najwięcej osób odpowiedziało: od wielu lat (72%). Podobny wynik jak w poprzednim pytaniu, z czego wnioskuję, że jeżeli się robi to, co się lubi, można to robić naprawdę długo. Od roku rysuje 8%, a od kilku miesięcy 7 % badanych. Pojedyncze odpowiedzi to: od kilku tygodni, dni, nie pamiętam lub od zawsze 😉

Kolejne pytanie (wielokrotnego wyboru) – co spowodowało, że rysujesz? – uzyskało najwięcej odpowiedzi: robię to od zawsze, czuję to (60%). Pozostałe dwa dominujące stwierdzenia to: spodobało mi się, jak robił ktoś inny (26%) i  zachęcił mnie ktoś, spróbowałem (16%). Niewielka większość respondentów ma rysowanie we krwi, a prawie połowa zaczęła rysować z powodów zewnętrznych inspiracji! Wywodzę z tego wniosek, że rysowania można się nauczyć nawet, jeżeli wcześniej się tego nie robiło!

Piąte pytanie Jak często rysujesz? wykazało duże zróżnicowanie ankietowanych. Codzienne rysowanie zadeklarowało 20% osób, kilka razy w tygodniu 36%, kilka razy w miesiącu 7%, a nieregularnie cała reszta – 37%. Jeżeli rysowanie ma być przyjemnością i działać relaksacyjnie, nie może być przymusem. Dlatego każdy dopasowuje częstotliwość do swoich chęci i potrzeb.

Pytanie szóste jest rozwinięciem poprzedniego ile czasu w ciągu dnia zajmuje Ci rysowanie? – oczywiście gdy już rysujesz, nawet jeżeli sama częstotliwość rysowanie jest nieregularna. I tu odpowiedzi też miały duży rozrzut – od kilka minut (16%), przez kilkanaście minut (30%) i około godziny (29%), do kilku godzin (10%). Pozostałe 15% robi to bardzo różnie.

I tutaj również – każda osoba i sytuacja jest inna, czas poświęcony na rysowanie również.

            Kolejne pytanie (wielokrotnego wyboru) brzmiało: Czym najczęściej rysujesz? Ołówkiem lub markerami i cienkopisami rysuje ok 50% osób. Wysoki wynik uzyskał także długopis (32%) i kredki (30%). Pozostałe narzędzia z kilkuprocentowym udziałem to pióro, farby, tusz, akwarele, pastele, a także urządzenia elektroniczne – komputer i tablet! Tutaj także okazuje się, że każdy ma swoje indywidulane upodobania.

            Następnie zapytałem ankietowanych rysowników o formalne przygotowanie w kierunku rysowania (np. wykształcenie artystyczne, szkolenie z myślenia wizualne, kursy itp.) I okazuje się, że przytłaczająca większość – 76% osób – nie posiada wykształcenia w tym kierunku! Tylko 24% respondentów miało styczność z nauczaniem w tym kierunku. Można z tego wysnuć wniosek, że nie trzeba iść do szkoły artystycznej aby rysować! W kontekście relaksu i przyjemności nie musi być to koniecznością. Jak kiedyś mówiono: Nie matura, lecz chęć szczera… Choć ja osobiście bez szkolenia pewnie nie zacząłbym mojej przygody z rysowaniem, dlatego też zachęcam wszystkich, którzy jeszcze nie rysują i twierdzą, że nie potrafią, aby dali sobie szansę i poszli na szkolenie J

            Nadszedł czas na pytania co się dzieje w środku rysujących podczas pracy. Pierwsze z nich (wielokrotnego wyboru) to: O czym myślisz podczas rysowania? Najczęstsza odpowiedź to O tym co rysuję (54%) – wskazuje na koncentrację na wykonywanej czynności – i to już może być czynnikiem relaksującym. Skupienie na tu i teraz uwalnia od stresu z przeszłości i przyszłości, i sprzyja wyciszeniu. Bardzo często padło również Pozwalam myślom płynąć (51%) – co również może być uspokajające pod warunkiem obserwowania tych myśli jak przepływających chmur lub przelatujących ptaków. Obserwowanie tego co się dzieje wewnątrz i na zewnątrz także lokuje w bieżącej chwili i w efekcie pozwala na relaks. Pozostałe odpowiedzi to analizuję w głowie bieżące sprawy (24%), staram się nie myśleć (15%), lub myślę o czymś przyjemnym (10%).

            Kolejne (wielokrotnego wyboru) Co zwykle czujesz podczas rysowania? wykazało relaksacyjny potencjał metody. Skupienie i koncentrację czuje 62% osób, rozluźnienie i spokój 56%. To wyjaśnia chęć kontynuowania tej aktywności przez wiele lat!  Odpowiedź Nie zwracam na to uwagi (17%) również świadczy o wyluzowaniu i oderwaniu się od stresujących spraw. Pojedyncze osoby użyły określeń takich jak przyjemność, radość, zatopienie w działaniu, podniecenie, podekscytowanie, zadowolenie (łącznie 6 %). Ale też okazuje się, że 10% osób martwi się o efekt końcowy pracy, 3% osób spieszy się, aby jak najszybciej skończyć, a jedna osoba czuła stres. Wynika z tego, że dla części populacji rysunek nie spełnia roli relaksacyjnej. Jak wynika z badań jest to jednak mniejszość.

            W pytaniu (wielokrotnego wyboru) o okoliczności rysowania padły następujące odpowiedzi: najwięcej osób rysuje odruchowo, aby odreagować (47%), świadomie, aby się zrelaksować (43%), w specjalnie przeznaczonym do tego czasie dla przyjemności (27%). Wynika z tego, że większość osób dostrzega i używa rysunku w celach relaksacyjnych. Nawet jeżeli jest to odruchowe bazgranie, to spełnia swoją rolę. Wykształcił się nawyk, który przynosi zamierzony efekt. Duża grupa osób świadomie sięga po ołówek czy inny pisak, aby poświęcić czas w celu rozluźnienia, czerpiąc z tego przyjemność. I to nie wyklucza pozostałych odpowiedzi: używam rysunku jako narzędzia wspomagającego efektywność przekazywania i odbierania treści (34%) i rysowanie to moja praca (13%). Bo przecież może być przyjemnie i pożytecznie jednocześnie.

            Na pytanie Jak oceniasz przydatność rysowania w kontekście rozluźnienia i relaksu? 48% osób odpowiedziało bardzo dobrze, dobrze 36% – czyli zdecydowana większość – 84% badanych.  Neutralną ocenę dało 13%, a słabo 1%. Inni stwierdzili, że relaksuje ich coś innego lub, że to zależy od rodzaju rysunku. Nie wymaga komentarza.

            Przydatność rysowania w kontekście skupienia i koncentracji – bardzo dobrze 54%, dobrze – 35%, jeszcze więcej niż w poprzednim pytaniu – 89%. Neutralnie – 9%, słabo 1 %. Z teorii i praktyki wiem, że aby się efektywnie skupić i skoncentrować, trzeba być zrelaksowanym, więc skupienie i koncentracja jest jakby kolejnym stopniem wtajemniczenia J

            Podobne odpowiedzi padają gdy pytam o kontekst przyjemności i stanu flow. Ocenę bardzo dobrą wystawiło 49% badanych, dobrą 37% – razem 86%. Neutralną – 12 %, a słabo i bardzo słabo 2%. W przyjemności i flow nie ma miejsca na stres, więc te określenia również wiążą się z relaksem.

            I kolejne pytanie o przydatność rysowania w kontekście wyrażania emocji. Pozytywne oceny jak poprzednio plasują się na poziomie 84 % – bardzo dobrze 55%, a dobrze 29%. Jest to ważna rola rysunku, bo warunkiem odprężenia się jest puszczenie, nie blokowanie emocji. Neutralną ocenę wystawiło 11 % osób, a słabą 3 %, bardzo słabą 1 %. 1% osób nie zrozumiało pytania.

            Ostatnie pytanie z serii przydatności rysowania było o kontekst przekazywania, przyjmowania i zapamiętywania treści. I tutaj również 87 % ankietowanych wysoko oceniło tę rolę – 57% bardzo dobrze i 30% dobrze. Neutralnie 10%, Słabo i bardzo słabo 3%. Ta funkcja rysowania również może ograniczać stres wielu różnych sytuacjach, dając komfort podczas komunikacji międzyludzkiej oraz wspomagając efektywność pracy zawodowej.

            Następnie zadałem pytanie Jak oceniasz swój talent do rysowania? Ocenę bardzo dobrą wystawiło sobie tylko 8% respondentów. Dobrą już więcej – 30%. Najwięcej neutralną – 31%, słabą aż 22%, a bardzo słabą 8%. Jedna osoba napisała: nie uznaję, że talent potrzebny jest do rysowania, tak jak nie jest potrzebny talent do pisania. Każdy umie to robić. Tak też uważam. Mimo iż większość ankietowanych stwierdziła, że nie ma szczególnego talentu do rysowania, inne odpowiedzi wskazują, że czerpią z niego wiele przyjemności i relaksu.

            Nieco lepiej respondenci ocenili swoje umiejętności rysowania: Bardzo dobrze tylko 5%, Dobrze już 38%, Neutralnie – 29%, słabo 21%, bardzo słabo 7%.  To znaczy, że można nie mieć talentu i mimo to wytrenować umiejętności. Również tak myślę.

            Przedostatnie pytanie było: Gdybyś miał jednym określeniem scharakteryzować czym jest dla ciebie rysowanie, to użyłbyś słów… I tu pojawiły się następujące: Kilkanaście razy padły słowa: pasja, przyjemność, relaks, zabawa, rozrywka, odreagowanie. Powtarzały się też: sposób na życie, przepływ, wyrażanie siebie, ekspresja, koncentracja. Nie wymagają komentarza. Tylko raz padło stwierdzenie obowiązek.

            Ostatnie pytanie brzmiało: napisz proszę coś od siebie w temacie rysowania. Cytuję poniżej kilka wybranych odpowiedzi:

– Rysowanie może być wspaniałą formą odprężenia i samorealizacji

– Pomaga w pracy trenera

– Cieszę się, że w wieku 47 lat mogę być dzieckiem

– Rysowanie sprowadza mnie do „tu i teraz” – jest dla mnie rodzajem medytacji

– Kocham je bez pamięci

– Rysowanie daje mi radość

– Rysowanie potrafi być zabawne i relaksujące. Każdy może się pobawić J

– Rysowanie mnie odstresowuje

– Jestem Gryzmografką J w życiu bym nie podejrzewała, że będę rysować, ze to się do czegoś komukolwiek przyda. Dziś rysuję, a w zasadzie gryzmolę filmy, prezentacje, wizualizacje wartości dla biznesu etc. Sama siebie zaskakuję! To cudowne!

– Świetna zabawa, relaks

– Nie wyobrażam sobie życia bez rysowania – czy to szkicowania dla relaksu, czy notowania wizualnego dla lepszego utrwalenia informacji

– Rysowanie to moja pasja

– Fajny pomysł na relaksację

Podsumowując wyniki badania mogę stwierdzić, że rysowanie może być czynnością relaksacyjną. Większość ankietowanych doświadczyła tego stanu, opisując go różnymi określeniami. Jest on na tyle silny i przynosi takie efekty, że większość robi to świadomie już przez wiele lat. Okazuje się, że bez znaczenia jest to, co się rysuje, jakich narzędzi się używa. Ważniejszy jest sam proces, bo to właśnie w nim jest ukryta cała moc spokoju – w odpuszczeniu ocen, braku oczekiwania na efekt i skupienia się na samej czynności. Częstotliwość również zależy od osobistych potrzeb – to jest dosłownie i w przenośni na wyciągnięcie ręki! Z dobrodziejstw rysowania można korzystać w wielu sytuacjach. I okazuje się, że do tego nie jest potrzebne wykształcenie – większość badanych go nie posiadała. Skąd się bierze efekt relaksacji podczas rysowania? Mózg ludzi składa się z dwóch półkul. Z badań nad nimi wynika, że lewa półkula analizuje, abstrahuje, liczy, mierzy czas, planuje wieloetapowe procesy, werbalizuje i buduje racjonalne wypowiedzi oparte na logice. Prawa jest odpowiedzialna za metafory, marzenia, intuicję, przestrzeń, zdolności artystyczne, patrzenie holistyczne. System oświaty w naszej kulturze rozwija bardziej lewą półkulę, w wyniku czego często dominuje ona w życiu większości dorosłych. A rysowanie – czynność wynikająca półkuli prawej – uwalnia od dominacji lewej. Odczucie relaksu wynika z jej „urlopowania”,  z zatrzymania jej słowotoku, z kilku rzadkich chwil jej milczenia, niosąc upragnioną ulgę. To może wyjaśniać odwieczne praktyki takie jak medytacja, czy samodzielnie wzbudzane stany zmienionej świadomości przez jogę, post, mantry itp. Rysowanie wywołuje skupiony i uważny stan świadomości, który może trwać przez całe godziny, niosąc rozluźnienie i dając satysfakcję. Potwierdza to relacja jednej z osób praktykującej rysowanie: Kiedy naprawdę dobrze mi się pracuje, stan ten nie jest podobny do czegokolwiek innego, czego zaznałem. Czuję podekscytowanie, ale spokojny, rozogniony, ale zachowuję pełną kontrolę, To nie radość, raczej błogość.  Myślę, że właśnie ze względu na nią wciąż wracam do malowania i rysunku[1]


[1] Edwards B., Rysunek – odkryj talent dzięki prawej półkuli mózgu, Wydawnictwo JK, Łódź 2015


Your email address will not be published. Required fields are marked with *.