Zrelaksowany.pl

Baza pomysłów na rozluźnienie ciała i umysłu
Quest?

Quest?

Quest – w języku angielskim znaczy Poszukiwanie. Quest to także książka autorstwa Wojciecha Eichelbergera, Pierre Forthomme i Francois Nail z zakresu rozwoju osobistego. Warto po nią sięgnąć, gdyż na niewielu stronach jest napisana wiele. A jeżeli masz (podobnie jak ja) przesyt poradników w tym zakresie – to również zachęcam. Nawet jeśli niczego nie szukasz 😉 Mnie zachęciło nazwisko Eichelberger na okładce 😀 Niezależnie od tego zauważam, że powtarzanie znanych już kwestii pozytywnie wpływa na jakość doświadczania życia. To coś podobnego jak z jedzeniem – aby żyć, trzeba systematycznie się odżywiać. I wierzę, że podobnie jest z życiem duchowym (tak jakby były dwa osobne życia 😉 to oczywiście taki umowny podział na potrzeby porównania 😛 ) Choć przecież i posty są wskazane 😀 a jednocześnie przesada w żadną stronę niczemu dobremu nie służy. Czyli jak zwykle droga środka 😉 Zrównoważone i zrelaksowane podejście do życia. Dlatego o tym piszę!

Autorzy pokazują 8 – stopniowy rozwój świadomości, na podstawie ośmiu pojęć. Każde z nich jest opisane w krótki i zwięzły sposób. Myślę, że każdy zwróciłby uwagę na coś innego, bo przecież każdy jest inny. Poniżej przedstawiam te cytaty, które akurat w danej chwili zadziałały na mnie wraz z moimi przemyśleniami.Pokora – to akceptacja faktu, że w danym momencie nie możemy sprostać wszystkim oczekiwaniom i zakomunikowanie tego otoczeniu. Kojarzy mi się z pochyleniem głowy. Z szacunkiem. Ważne jest aby trzymać głowę wysoko, jednak usztywnienie w takiej postawie przysparza raczej guzów. Warto wiedzieć, kiedy się schylić (na przykład przepływając kajakiem pod niskim mostem, albo zwalonym drzewem). Elastyczność. Informacja dla ego, że nie jest najważniejsze. W ogóle sam fakt, że zauważamy ego jest niezwykle istotny! Z kolei upokorzenie to konieczność przyznania publicznie, że zawiedliśmy oczekiwania, których nie odważyliśmy się zawczasu uznać za nierealne. No właśnie. Takie uderzenie w zbyt niskie nadproże w drzwiach. Chyba każdy tego doświadczył. Dzięki pokorze nie doznamy upokorzenia 🙂

Autonomia. Człowiek prawdziwie autonomiczny i znający swoją wartość nie potrzebuje upokarzać i poniżać innych, ani nimi gardzić, nie potrzebuje też pochwalnych hymnów aby poprawić sobie samopoczucie. To taki sprawdzian procesów wewnętrznych. Przecież sami najlepiej wiemy co i jak na nas działa. Przypomnijmy sobie sytuacje – jak się czuliśmy, czego potrzebowaliśmy w konkretnych zdarzeniach tego typu? Sami możemy dać sobie odpowiedź skąd czerpiemy swoją wartość i ile oraz w jakiej formie potrzebujemy jej z zewnątrz. Ważne!

Wizja. Dzięki wizji przestajemy spoglądać na swą przeszłość jako pasmo niepowodzeń, nie odrzucamy tego jacy jesteśmy ani do czego doszliśmy. Wszystko co zdarzyło się w naszym życiu jest częścią nas. Wypieranie, odrzucenie, czy niezadowolenie z siebie w tym kontekście oznacza podcinanie gałęzi na której się siedzi, albo burzenie fundamentów stojącego domu. Zawsze, ale to zawsze podejmowaliśmy przecież najlepsze decyzje na jakie nas było stać -w danych warunkach, z taką wiedzą jaką wtedy dysponowaliśmy. Wszystkie przeszłe wydarzenia zbudowały nas takimi jakimi jesteśmy właśnie teraz i w tym miejscu. Czasem jest to trudne, jednak warto się z tym zgodzić i zintegrować z sobą to co było, nie ukrywać tego, nawet nie tłumaczyć… Idziemy dalej. Działania bez wizji są nudne, wizja bez działania jest sterylna, jedynie działanie w połączeniu z wizją – a więc jednoczesna świadomość drogi i celu – daje spełnienie. Ta kwestia jest dla mnie niezwykle istotna. Dawniej, dawniej byłem mocno nakierowany na osiąganie celów. I zrealizowałem ich naprawdę wiele – jednak za każdym razem gdy już miałem to co chciałem, po krótkotrwałej radości czułem jakąś dziwną pustkę. I to już wszystko? Co dalej? – pytałem. Nie było odpowiedzi. Za to pojawiał się kolejny sens za którym zaczynałem gonić. Jak za zajączkiem. Czasem lepiej gonić niż go złapać jak mówi przysłowie. W którym momencie mojego życia skupiłem się więc na drodze. Na doświadczeniu. I rzeczywiście jest to fajne. Nawet działa. Napisałem taki wierszyk: Gdy droga jest celem – oczekuję niewiele. Prawie nic. Na tym polega cały wic! Jest ok, ale nie do końca. Czegoś brakuje – teraz rozumiem – właśnie wizji! I cel i droga jest ważna. Znowu równowaga 😀

Wiara. Chyba każdy w coś wierzy. Jest taka piosenka zespołu Raz Dwa Trzy – Trudno nie wierzyć w nic… Rzeczywiście nie jest łatwo. Podobno też wiara czyni cuda 😀 Często jest kojarzona z religią, która przecież głównie się na niej opiera. Moje doświadczenia w tej kwestii są rozległe i… również trudne. Nie będę więc rozwijać tego tematu, zacytuję raczej: Jesteśmy udziałowcami doskonałej Korporacji Wszechświat i nie ma takiej siły, która mogłaby doprowadzić do jej bankructwa, więc nie ma możliwości, żebyśmy utracili cokolwiek.

Odwagapolega na sprostaniu trudnej sytuacji ze świadomością, że niepodjęcie ryzyka skazuje nas na porażkę. Czyli nie ma nic do stracenia! Jeżeli nic nie zrobimy i mamy pewność wtopy, to rzeczywiście lepiej wziąć byka za rogi. Oczywiście mądrze, nie z motyką na słońce 😉 Poszukując spokoju coraz bardziej oddzielamy się od innych i od świata. Odwaga to stan duszy, który nie potrzebuje fortyfikacji i pozwala w pełni cieszyć się życiem. Ważna kwestia w kontekście zrelaksowanego doświadczania życia. Może wystąpić pokusa, aby nic nie zakłócało tego stanu, co spowoduje nadmierne wycofywanie się życia. Nadmiar bodźców relaksowy nie służy, jednak ich całkowity brak nie może być długotrwały. Chyba, że świadomie decydujemy się na zerwanie związków ze wszystkim co nas otacza, jednak myślę, że to powinna być dojrzała i przemyślana decyzja. W przeciwnym razie może się to okazać jedynie bańką w której zamykamy się sami i wcale nam to nie służy. Czyli kolejny raz wraca kwestia równowagi 🙂

Świadomość. Gdy jesteśmy świadomi nie musimy już eksponować, pielęgnować ani maskować swojego własnego ja. W ogóle świadomość, uważność zmienia całkowicie życie! Kwestia jak długo się w tym stanie przebywa. Wierzę, że przebłyski świadomości zdarzają się każdemu, momenty uważności, coś co nie można opisać słowami. Jednak im częściej – tym lepiej 🙂 Świadomość chwil pięknych, zwykłych i tych trudnych. Wrażenia szczęścia i bólu, radości i zmartwienia. Poczucia pustki i spełnienia. Zupełnie inna jakość życia!

Miłość. Wrażenie czegoś większego ode mnie. Bezkresny ocean. Definicji i opisów tyle ile ludzi. W książce między innymi takie: Miłość do siebie to pokorne przyjęcie całego swojego dziedzictwa. Miłość to sposób w jaki ty się czujesz za sprawą drugiej osoby. Doświadczenie nie do opisania 🙂

Wolność to zjednoczenie ze wszystkim co się wydarza, to całkowite otwarcie się na tę chwilę wiecznego procesu powstawania i przemijania. Na koniec bez komentarza 🙂

Wszystkie cytaty pochodzą z książki Quest. Twoja droga do sukcesu, Eichelberger W., Forthomme P. i Nail F., Wydawnictwo: Jacek Santorski & Co, Warszawa 2007.

Your email address will not be published. Required fields are marked with *.