Zrelaksowany.pl

Spokój ducha od ucha do ucha :)
Jesienna uważność – wywiad z prof. Leszkiem Kulmatyckim

Jesienna uważność – wywiad z prof. Leszkiem Kulmatyckim

Zapis wywiadu przeprowadzonego 20 października 2018 roku podczas obron prac końcowych na Podyplomowych Studiach Technik Relaksacyjnych Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, w Agroturystyce Pustelnik. Z profesorem Leszkiem Kulmatyckim rozmawiał Adam Janik. W wersji wideo do obejrzenia tutaj

 

Leszek: No, co listek był

Adam: Listek był

L: Cześć

A: Cześć, jesteśmy w przestrzeni zrelaksowany.pl której nie byłoby gdyby nie podyplomowe studia technik relaksacyjnych, których nie byłoby, gdyby nie Leszek Kulmatycki – kierownik tych studiów na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, najbardziej zrelaksowany profesor jakiego znam

L: i najbardziej zrelaksowany student jakiego znam
(smiech)

A: Dziękuję! Powiedz mi Leszku w jaki sposób w jaki sposób relaksujesz się tak na co dzień, w taki sposób zwykły, nie jakiś specjalny, to co ci najwięcej przyjemności sprawia tak na co dzień

L: No wiesz, na co dzień to ja mam już wypracowane takie rytuały dnia, które są zarówno w porze porannej jak i w porze popołudniowej. One mają raczej sposób specyficznej izolacji od wszystkich bodźców i dźwięków – to jest pomieszczenie w obrębie mojego domu. To są takie najbardziej, ja bym powiedział, proste formy zarówno w pozycji stojącej, siedzącej jak i leżącej, ale w głównie ukierunkowane na to co w danym momencie się pojawia w głowie jak i w obrębie bodźców, które są wokół.  Przy czym ja nie generuję tych bodźców, ja tylko obserwuję i staram się zanotować te, które się pojawiają. Także to jest podstawowa, ja bym powiedział, wkomponowana w uporządkowanie rzeczywistości, która jest wokół mnie i bardzo często nie mam wpływu na nią, co się dzieje.

A: Właśnie – z tym wpływem, bo w którymś momencie wychodzisz z tego wyizolowanego miejsca, z samotności i trafiasz gdzieś między ludzi i się wtedy zdarza w zupełnie nieplanowany sposób jakiś stres czy sytuacja, która może cię spiąć. I co wtedy? Jak sobie z tym radzisz?

L: Nie da się ukryć. To są sytuacje, które w związku ze swoją pozycją zawodową – ja muszę uczestniczyć w jakiś rodzajach spotkań nasiadówek – brzydko mówiąc – jakiś konferencji czy rad różnej maści i wówczas jest to taka więzienna, zamknięta sytuacja. Wówczas trzeba sposób znaleźć na to, że mimo nacisku i presji różnego rodzaju dyskomfortowych relacji, różnych ludzi – jednak trzeba sobie z tym poradzić. I się gryźć w język w którym momencie zareagować, w którym momencie jakoś tam stawić czoła temu czy tamtemu, ewentualnie poradzić sobie z jakąś tam gorzką prawdą wobec różnych kwestii, takich merytorycznych. I myślę że takim prostym sposobem, który u mnie jest, to jest zabawka, to jest chociażby taki długopis, który zawsze mi towarzyszy – jest to nic innego jak tylko taka próba wykonania ćwiczenia, które polega na takim przekładaniu długopisu między palcami – aby on tak wędrował – przeszedł całą drogę i później znowu przechodził między tymi palcami, który sobie przekazuje. I to jest pewien rodzaj zabawy. Oczywiście nie robię to tak, że mam ten długopis (przed oczami) tylko robię to trochę tak w ukryciu. Ale musi przejść ten długopis parę razy drogę – i to jest dla mnie znakomity sposób takiego triku, to jest trik, w sytuacji takiej, ja bym powiedział, gdzie nie robię jakiś specyficznych ćwiczeń. Także to – to na mnie działa, ja bym powiedział, tak relaksująco, ja bym powiedział – w takich wyjątkowych sytuacjach, podbramkowych.

A: Nie rzuca się w oczy, a działa

L: A działa, tak

A: Dziękuję za to ćwiczenie. A może poleciłbyś jeszcze jakąś metodę, lub również ćwiczenie, które można stosować gdzieś w codziennym życiu, która może działać profilaktycznie, antystresowo, relaksacyjnie

L: To taka prozaiczna uważność – w tym gdzie ja jestem. Tak jak teraz jesteśmy tu w ogrodzie, jest ładna okolica, jest jesień, słoneczko, miło siedzieć jest. Czasami mamy taką sytuację, że głowa wypełniona jest różnymi myślami, treściami, różnymi kombinacjami, rozwiązaniami, czy zamartwieniami w ogóle różnych problemów codziennych. Zamiast to po raz kolejny przetrawiać, to można spojrzeć na drzewo, choćby takie jak za nami jest, które ma już mniej liści niż więcej. Ale wiadomo że te listki, które tutaj są, one co jakiś czas, nawet przy niedużym wietrze opadają. I teraz cała moja uwaga powinna być skupiona na takim prostym ćwiczeniu, aby wyłapać moment, kiedy któryś z tych listków odrywa się od gałązki i leci, opada. Teraz mamy akurat ciszę i nie ma żadnego opadania żadnego z nich, ale to jest kwestia czasu… o właśnie teraz leci jeden z samej góry…

A: Leci

L:… i ja go obserwują jak on wiruje i gdzie on opada. I ja bym mógł podejść do niego – teraz następny spadł i go znaleźć – dokładnie ten który upadł w danym momencie. I myślę, że tego rodzaju ćwiczenia, takie zupełnie banalne, tylko wynikające z obserwacji miejsca w którym ja jestem. Można źdźbłami trawy, które się poruszają w odpowiedni sposób..

A: Zupełnie uniwersalne, gdziekolwiek jestem

L: Uniwersalne, gdziekolwiek jesteś. Tak jak nieraz też obserwuję, jak jest deszczowa pogoda, krople które spływają po szybie samochodu, oczywiście zachowując jak gdyby zasady bezpieczeństwa…

A: Jak stoisz na czerwonym świetle

L: No właśnie (śmiech). Czy w domu gdzieś, gdzie jest deszcz spływający, że można się zatrzymać na jakimś momencie rzeczywistości i dać się jak gdyby wciągnąć w ten rodzaj obserwacji najbardziej banalnych zjawisk, które mnie otaczają. Tylko, to zazwyczaj… to jest nudne, nieciekawe, ale właśnie znakomity trik, używam tego słowa po raz drugi, który ułatwi mi przerwanie tego mentalnego chaosu, czy ja bym powiedział takiego zafiksowania na czymś co jest.

A: Zakotwiczenie w bieżącej chwili, to co się dzieje

L: tak, tak

A: Nie wybiegamy w przyszłość w przeszłość, jesteśmy tutaj, w bieżącej chwili, a tutaj nie ma stresu

L: I to jest najtrudniejsze

A: Dziękuję bardzo za rozmowę

L: Nie ma za co, sama przyjemność rozmowy z tobą

A: Wymianom uprzejmości nie było końca. Pozwolimy sobie na kontemplowanie spadających liści z pobliskiego drzewa, dziękujemy i do zobaczenia

L: Dziękuję bardzo

A: Dziękuję

Your email address will not be published. Required fields are marked with *.