Zrelaksowany.pl

Blog o relaksacji i spokoju ducha
Chorzy ze stresu

Chorzy ze stresu

Amerykańskie Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom podaje, że nawet 90% chorób może mieć podłoże stresowe! Jeżeli przyjmiemy, że choroba jest nierównowagą organizmu, wtedy łatwiej będzie to zrozumieć i zaakceptować. Żyjąc codziennie na „autopilocie” nietrudno jest stracić złoty środek między pracą a odpoczynkiem, zobowiązaniami a potrzebami zdrowotnymi organizmu. Jest takie powiedzenie w zdrowym ciele – zdrowy duch. Oczywiście nie zawsze jest ono prawdą, jednak ma też swoje silne podstawy w praktyce. Traktując organizm człowieka holistycznie możemy tylko umownie rozróżniać ciało od umysłu, jednak nie ulega wątpliwości, że stanowią one jedną całość – nasza świadomość istnieje w ciele i jest ściśle powiązana z jego funkcjonowaniem. Stąd bierze się też określenie chorób psychosomatycznych – problemów mających początek w umyśle, a objawiających się w nieprawidłowym funkcjonowaniu poszczególnych organów fizycznych.

Temat niniejszego wpisu to jednocześnie to jednocześnie tytuł książki autorstwa Ewy Kempisty-Jeznach, dr nauk medycznych, podobno jedynego w Polsce lekarza medycyny męskiej. Rozwinięcie tytułu – Problemy psychosomatyczne. Lecząc psychikę możemy leczyć ciało – sugeruje, że wiele chorób fizycznych ma podłoże psychiczne. Autorka opisuje przypadki ze swojej praktyki lekarskiej całego wachlarza chorób – począwszy od schorzeń kardiologicznych, laryngologicznych, poprzez alergie, przypadłości układu pokarmowego, moczowo – płciowego, hormonalnego, na chorobach autoimmunologicznych skończywszy, które miały przyczyny „w głowie”. Wiele z nich zostało wyleczonych właśnie dzięki odpowiedniej diagnozie, mimo wcześniejszych niepowodzeń przy – że tak to określę – standardowym, objawowym podejściu.

Poza opisami konkretnych przypadków, autorka proponuje opracowany przez siebie System 5S, który rządzi jakością życia człowieka:

1S – to stres, którego negatywny wpływ warto ograniczać – im mniej stresorów, tym lepiej. Oczywiście, wszystkich się nie pozbędziemy, ale wiemy też, że nie w tym rzecz. Chodzi o to, by nie przeciążać organizmu ich nadmiarem, gdyż wtedy cierpią na tym cztery płaszczyzny: następuje deregulacja hormonalna, rozwijają się choroby psychosomatyczne, następują zmiany w sferze psychicznej i tworzą się problemy z układem immunologicznym.

+2S – sen. Do poczytania o ważności snu zapraszam do tego wpisu 🙂 Nawet krótkotrwała bezsenność prowadzi do zmęczenia, rozdrażnienia, bólów głowy i spowolnionych reakcji. Jak wskazują badania powinniśmy spać codziennie ok 7-8 godzin, o stałych porach i w sprzyjających warunkach.

+3S – seks. O seksie jako technice relaksacyjnej jeszcze nie pisałem 😉 Ale razem z autorką – bardzo polecam!

+4S – sport. Podczas aktywności fizycznej uwalniają się, tak jak podczas seksu, hormony wpływające pozytywnie na nasze zdrowie i samopoczucie. I zdecydowanie ważniejszy jest codzienny, mniej lub bardziej intensywny ruch, niż raz w tygodniu mocne „danie sobie w kość”.

+5S – sposób odżywiania. Wspomniałem o tym w poprzednim wpisie. Najważniejsze, by sposób odżywiania był zrównoważony, logiczny, odpowiedni dla indywidualnych potrzeb danego człowieka.

W większości książek w tej tematyce spotykam się z podobnymi stwierdzeniami. To nic! Warto czytać i utrwalać sobie właściwe nawyki, bo przecież życie to codzienny proces wymagający za każdym razem podejmowania decyzji. Tak jak z jedzeniem – trzeba się odżywiać również psychicznie. Każda książka ma również swój specyficzny punkt widzenia, który może być inspiracją do eksperymentowania i sprawdzania we własnej praktyce. Więc zachęcam do przeczytania również tej pozycji


Your email address will not be published. Required fields are marked with *.