Zrelaksowany.pl

Spokój ducha od ucha do ucha
Relaks w tekturowym namiocie

Relaks w tekturowym namiocie

Czy ktoś z Was spał kiedyś w kartonowym namiocie? Nie? A mi się ostatnio to zdarzyło 🙂 Uprzedzam pytania – bank nie zajął domu w którym mieszkam, ani nie wyrzuciła mnie z niego żona. Po prostu brałem udział w konkursie, w którym nagrodą był pobyt na Vegan World Festival właśnie w takim papierowym schronieniu 😀 Sponsorem nagrody była firma Nieraz.pl promująca środki czystości produkowane i dystrybuowane zgodnie z zasadą zero waste. Skoro konkurs wygrałem – mężnie stawiłem się na miejscu gotowy do wyzwania. Na miejscu poznałem Kamila i Kornela – pozytywnie nakręconych gości, którym leży na sercu ochrona środowiska naturalnego poprzez ograniczanie odpadków i właściwe nimi gospodarowanie. Bo właśnie namiot z tektury doskonale wpisuje się w ekologiczny trend. Po użyciu można go przerobić na np. kosze na śmieci, stoły, krzesła itp. lub poddać recyclingowi .

Namiot ma 3 części składowe – podłogę, ściany i dach jako jedną całość, tylną ściankę z okienkiem oraz przednią razem z drzwiami. Szczególnie ciężki nie jest, ale dosyć nieporęczny do samodzielnego noszenia ze względu na rozmiary, gdyby chciało się go zabrać w podróż. Dobrze by było więc, gdyby czekał na miejscu noclegu, wtedy za niewielką opłatą można uwolnić się od targania zwykłego namiotu, który potem trzeba złożyć i wracać z nim do domu.

Rozłożenie namiotu trwało niespiesznych kilka minut – dach unosi się do góry, w ten sposób stają boki – a w otwory z przodu i z tyłu wkłada się ścianki – przednia z wejściem i tylna z małym okienkiem. Całość skręcona ze sobą kilkoma mocowaniami z plastiku, a do podłoża dwoma metalowymi śledziami – i gotowe!

Namiot ma wymiary 2 x 1,8 m, a wchodzę do niego na kolanach przez drzwiczki otwarte na dwie strony i jestem pod wrażeniem! Jest tu naprawdę przyjemnie! Karton jest solidny i twardy – ma podwójną warstwę, dzięki czemu można się o nią śmiało opierać siedząc w środku, a jej tekturowy kolor daje wrażenie przytulności. Zapach jest… również tekturowy i czy się podoba to jest kwestia osobistych preferencji – mi osobiście pachniał jak paczka – niespodzianka 😉

Po włożeniu pompowanego materaca o szerokości 1,4m zostało jeszcze trochę miejsca dookoła, więc poumieszczałem tam bagaże. Drzwi nie mają skutecznego zabezpieczenia przed dostępem z zewnątrz, więc dokumenty i pieniądze schowałem do kieszeni – ale chyba w tradycyjnych namiotach jest podobnie. Wyszedłem i patrzę z zewnątrz na moje nowe lokum.. hmm… jest obszar na kreatywność! Wziąłem więc w ręce markery – i do dzieła! Wkrótce dołączyli do mnie pomocnicy – od razu zrobiło się weselej!

Pierwszą noc spałem sam, na zewnątrz było ok 12 stopni, trochę zmarzłem, ale na kolejne spanko dołączyła do mnie koleżanka – małżonka, więc było znacznie cieplej! Jej z kolei było trochę duszno, ale uchylenie okienka i drzwi załatwiło sprawę. W ostatni dzień festiwalowy spadł deszcz – producent zapewnia, że namiot jest w stanie wytrzymać nawet kilka dni takiej pogody – my zauważyliśmy, że dach delikatnie zaokrąglił się w dół, ale do środka nie dostała się ani kropla wody. Za to rysunki wykonane tuszem na bazie wody utworzyły piękne wzorki 🙂

Podsumowując: w kartonie można z powodzeniem spać! Budowla jest pewna i solidna i dobrze się w niej czułem. Z założenia namiot nie nadaje się do osobistego transportu ze względu na duże wymiary, jest za to ekologiczną propozycją dla organizatorów festiwali, których uczestnicy chcą współdziałać w kierunku ochrony środowiska i nie chcą taszczyć swojego namiotu. Bo okazuje się, że po zakończeniu imprez na terenie zostaje nawet 25% porzuconych i zniszczonych tradycyjnych namiotów, co ewidentnie zanieczyszcza środowisko i jest dodatkowym kłopotem dla obsługi. Dbajmy więc o naszą planetę wspólnie we wszystkich możliwych obszarach, dzięki czemu będziemy mogli z nią z przyjemnością koegzystować 🙂

Your email address will not be published. Required fields are marked with *.