Zrelaksowany.pl

Spokój ducha od ucha do ucha
Małe cele

Małe cele

Wiele poradników rozwoju osobistego zachęca do planowania swojego życia, rozwoju i stawiania celów. Oczywiście cele mają być SMART, do nich warto dołożyć afirmacje, skupić się na nich, dążyć i osiągać.  Jednak te wielkie, dalekosiężne cele mają często taką właściwość, że są od nas niezależne. I napinając się na to, żeby je zrealizować, fundujemy sobie często rozczarowania gdy się nie spełnią. Poza tym mając oczy wlepione w ten oddalony cel, nie zauważamy tego, co mijamy po drodze dążąc do naszej mety. A mogą to być nowe inspiracje, wydarzenia, które mają potencjał do zmiany naszych wartości a nawet i samych celów! I gdy w końcu po długim czasie wędrówki nasz wymarzony cel osiągamy, może się okazać, że po krótkiej radości czegoś zaczyna nam brakować.. tylko czego?! Ano dążenia do celu! Jeżeli większość naszego czasu poświęciliśmy na dążeniu do celu, to co teraz robić?! Znowu się chce więcej i więcej! Kolejny cel! I tak dalej…

A może trochę inaczej do tego podejść? Nie mówię żeby nie mieć celów, ale potraktować je jako azymut, kierunek. A wyznaczać sobie codziennie, małe, krótkoterminowe cele, których osiągniemy w każdym dniu wiele. I będziemy się nimi naprawdę cieszyć! Aż w końcu może się okazać, że to droga jest naszym celem i to co się na niej dzieje. A te wielkie cele osiągamy zupełnie przy okazji jako gratis, co przynosi dodatkową radość. Ale też ich brak, lub zmiana nie powodują wielkiego smutku, bo przecież tyle wartości było po drodze do nich…

Wyznaczajmy sobie codziennie małe cele, cieszmy się z nich, nie bójmy się zmieniać tych wielkich i odpuszczać gdy się nie spełniają. 

Your email address will not be published. Required fields are marked with *.